środa, 6 kwietnia 2011

Nie za dużo

Początki tego ogrodu były takie: "Ma być tak czysto, ładnie i mało roślin. Nie lubię siedzieć w ogrodzie i w nim robić. Niech będzie niewymagający."

Po roku, gdy odwiedziłam właścicielkę ogrodu odkryła w sobie pasję ogrodniczą. Jej synek stwierdził wręcz, że mama już wcale nie wraca do domu, tylko lata po ogrodzie! I tak bywa w większości przypadków.
Gdy wreszcie są w stanie wyobrazić sobie przestrzeń wokół zaczynają mieć do niej jakieś uczucia. A jak sie wreszcie coś polubi to sie spędza przy tym coraz więcej czasu.
Podejrzewa, że zanim podrośnie ten ascetycznie urządzony przedogródek pani domu dołoży do niego chociażby krokusy czy żonkile.

2 komentarze:

Espresso pisze...

Bardzo mi się podoba! :))

Kasia pisze...

Ten ogródek chyba przyciąga Was minimalizmem. Właśnie dostałam zapytanie od Pani Izy jakie rośliny się znajdują na tym fragmenciku.

Otóż mamy Thuja 'Smaragd' ubrane w azalie japońskie, Thuja w odmianie kulistej (najlepiej z tych mniejszych odmian, np. 'Danica'. I wierzbę w odmianie 'Hakuro-Nishiki'. Thuje 'Smaragd' w założeniach mają być utrzymywane na wysokości oscylującej górnej granicy płotu. Kompozycja nadaje się na miejsca słoneczne i delikatny półcień. Wschodnia ściana również będzie dobra, jeśli trochę światła docierać będzie do azalii- niech thuja ich nie zasłania całymi godzinami:)

Prześlij komentarz