czwartek, 11 sierpnia 2011

Babki z piasku- czyli jak to wygląda gdy robi się ogród.

Najpierw- no właśnie- widać tylko babki z piasku. Czyli roboty ziemne, mało atrakcyjne, ale właściwie najważniejsze, żeby ogród później wyglądał dobrze a rośliny świetnie w nim się czuły i rosły zdrowo.
Niestety ta praca, przez wrażenie przerzucania kupek piachu w te i we wte często niedoceniana, zbiera negatywne komentarze:) Tym bardziej, że praca odpowiednich maszyn, sama ziemia i robocizna na tym etapie sporo kosztują a efektów właściwie nie widać gołym okiem.
Wreszcie przychodzi moment, w którym teren zostaje wyrównywany a grabie precyzyjnie kierują grudki ziemi tam, gdzie widać jeszcze delikatne dołki. Po tym etapie, pod powierzchnią ziemi czekają na dalszy rozwój wypadków instalacje systemu nawadniania, doprowadzenie prądu itp.
Kolejnym etapem, w zależności od dostępności towaru, możliwości finansowych, preferencji i cierpliwości jest już ta bardziej widoczna, naziemna część. Są różne opcje doboru kolejności realizowania projektu.

W ogrodzie przedstawionym na poniższych zdjęciach, po zainstalowaniu systemu nawadniania i wyrównania terenu na ten rok przypadną nasadzenia większości drzew i większych krzewów oraz kompozycja na froncie działki i trawnik.
Ze względu na wysokie koszty strumyk i elementy architektury zostaną zrealizowane w późniejszym czasie.
Teren, na którym znajduje się ogród wymagał dodatkowego drenażu, ponieważ w niektórych miejscach działki, na gliniastym podłożu, stała woda, co przedłużyło nieco prace.
Pierwsze drzewka, małe i duże, zastąpią niecki, gdzie były kałuże.

Grabki. Zasłużona p rzerwa w pracy.

Pierwszy zielony element na wysokości oczu. Surmia targana wiatrem.

Sosny, thuje wciąż w donicach, jeszcze samotne i...chwasty jako tajny system zaznaczania nasadzeń.

Pierwsze kwiaty w nowym miejscu. Róża okrywowa w towarzystwie  bukszPana.
Odwiedzając ogród podczas pracy kolegów spotkała mnie miła niespodzianka. W nasadzeniach brał udział syn właścicieli, którego początkowo wzięłam za praktykanta. Tym bardziej, gdy poznałam jego prawdziwe ja byłam pełna podziwu z jakim zaangażowaniem sadził kolejne rośliny.  Te róże- to jego zasługa : )
Fragment ogrodu. Do jego realizacji jeszcze daleeeka droga:) Ale 4 drzewka już  kilka dni tam rosną.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz