sobota, 31 października 2015

Niezastąpiony domowy syrop na odporność

W ogrodach, parkach i polskim krajobrazie zawitała na dobre piękna złota jesień.

Jesień w pięknych kolorach na dobre...a na złe atakują nas teraz przeróżne choróbska.
Wahania temperatur, przesilenie jesienne sprzyjają podłapaniu infekcji.
Dla odmiany dla wszystkich kolegów ogrodników, hobbystów i każdego zjadacza chleba coś co postawi Was na nogi gdy choroba dopada oraz coś na zapobieżenie infekcji.


Tajna broń w postaci smacznego syropku, którego nie sposób nie polubić.

Mi się kojarzy z dzieciństwem, kiedy biłyśmy się z siostrami o to, żeby dostać ten syropek.
Mama wiedziała też jak go nam podawać. Zawsze towarzyszył temu kieliszek do likieru i zawsze sprawiała nam tym ogromną frajdę.

Moim chłopakom podaję go w mini kubeczkach do lekarstw. Gdybym podała w kubku- też by wypili wszystko. Jednak ze względu na niezbyt lekko strawny składnik, jakim jest czosnek nie polecam na raz pić aż tak dużej ilości.

A teraz do sedna.

TAJNY SKŁAD SYROPU NA ODPORNOŚĆ i na katar już też:


  • 2-6 ząbków czosnku
  • 1 pomarańcza
  • 1 cytryna
  • 2/3 kubka ciepłej przegotowanej wody
  • Łycha miodu 
Potrzebne:
  • słoik
  • wyciskarka do cytrusów
Wykonanie:


Czosnek obieramy i kroimy w plasterki, paski czy jak kto woli i wrzucamy do słoika. Zalewamy wodą i dodajemy miodu. Mieszamy do rozpuszczenia. Ja często korzystam ze słoika z końcówką miodu i zalewam ciepłą wodą. Wtedy nic się nie zmarnuje;)
Wyciskamy sok z cytryny i pomarańczy. Dodajemy do syropu.

I gotowe!

Pić 3-5x dziennie około 2 łyżki stołowe najlepiej po posiłku.

Dzięki pomarańczy i miodkowi czosnek staje się przyjemny w smaku i nie powinien przeszkadzać tym, którzy go nie lubią.

A efekt? U dzieci- błyskawiczny. W facetów-(ehę...) trochę dłużej trzeba kurować;) Wiadomo przecież, co oznacza przeziębienie i grypa u faceta;)