środa, 18 czerwca 2014

Historia pewnego leżaka... czyli jakie meble do ogrodu?

Jest taki leżak. Niby zwykły kawał płótna naciągnięty na metalową ramę. Jednak spośród tłumu innych leżaków wyróżnia się czymś. Opowiada o marzeniach.
Tak, tak. Opowiada.
Gdy tylko zasiądzie w nim moja mama od razu przez nią przemawia. I mówi:
gdyby nie ten leżak nie byłoby domu, nie byłoby ogródka. Nie siedzielibyśmy sobie teraz tutaj i nie zajadali się ciastem doprawionym aromatem kwiatów i skoszonej trawy. Dzieci nie pluskałyby się w basenie ani pies nie pałaszował listków.
Bo wszystko to za moją sprawą, że dawałem wytchnienie i pokochała mnie Danuśka. Tak bardzo mnie potrzebowała, że zapragnęła domu z ogrodem. I oto jestem. Teraz już odnowiony, z należytą starannością. A w moim hamaku bujają się kolejne wnuczęta.

Takich mebli jest więcej, jak na przykład babcine meble uświetniające czas spędzony na tarasie Oli i Pawła.
Solidna drewniana konstrukcja opiera się nieubłaganemu upływowi czasu i przyciąga uwagę gości.

Wybór mebli

Niełatwo obecnie o takie meble. Co więc polecać ma taki projektant ogrodów, jak ja, który musi podążać za nowymi trendami, nietuzinkowymi gustami klientów czy dopasować zestaw do panującego już układu?
Postawiona przed zadaniem dobrania mebli na taras biurowy swego klienta z bólem przechodziłam obok podniszczonych mebli wystawionych w centrach. Wiedziałam, że te meble szybko zepsują efekt całości poszarpanymi brzegami zbyt miękkiego plastiku czy nie przetrzymają potężniejszych kontrahentów klienta.
Dodatkowo, jak to zwykle bywa, moja koncepcja wprowadzenia mebli drewnianych szybko okazała się nietrafna. Wraz z postępowaniem prac budowlanych nagle zastałam  biuro wyposażone w białe, lekkie nowoczesne meble, które komponowały się z zielenią zaprojektowaną modułowo, ale...
Zaraz za tą kompozycją wyrastały zupełnie klasyczne panele ogrodowe.
Gdyby zasłonić okno tarasowe każda ze stron wyglądałaby dobrze. Nie o to jednak chodzi posiadaczom okien tarasowych.
Tylko jakie meble wstawić, żeby siedząc wewnątrz nie przytłumiła nas masywność mebli drewnianych i klasyka ich stylu. I jak nawiązać do świeżości bijącej wewnątrz, podczas gdy na dworze wysiedzieć musimy w drażniącym eklektyzmie?

Nie wiedziałam już gdzie szukać a, jak każda kobieta z małym dzieckiem, znalazłam się w kompletnym niedoczasie.
I choć raz z pomocą przyszła mi moja wątpliwej jakości pamięć.
Przypomniało mi się bowiem pewne jabłko.
Lounge BIG APPLE.
Zdjęcie pochodzi ze strony www.emma-styl.pl
Niezwykłe jabłko, które widziałam na Targach w Poznaniu. Mebel ten, jak pozostałe produkty, choć nowoczesny w  formie i wykonaniu, przykuł moją uwagę jakością wykończenia i doboru materiałów.
Pogrzebałam więc po wizytówkach i katalogach i znalazłam namiar na pomysłowe i dobrej jakości meble.

I nie pomyliłam się.

W rozsądnej cenie za taką jakość i elegancję, wygrzebałam meble, które nawiązały do bieli wnętrza, tym samym tworząc uzupełnienie kompozycji biura. Element drewniany dyskretnie splata zestaw z architekturą ogrodową.

Meble ogrodowe Catena

Okazje

Często, gdy brak nam funduszy, a nie lubimy rezygnować z jakości, warto zabawić się w myśliwego i czekać...Rzecz jasna, na okazję. Gdy sezon dobiega końca najłatwiej o wyprzedaże. Ale tutaj znalazłam właśnie promocję na niektóre modele z technorattanu. 

A dla tych co lubią sobie pomacać -meble można na żywo oglądać i w Warszawie i w Poznaniu.

A dla siebie też coś znalazłam i się zakochałam.

Cudny biały Cocoon z emma-styl.pl

Kto wie... Może ten bujak też opowie kiedyś moją historię...

czwartek, 12 czerwca 2014

Co mnie gryzie? Czyli opowieści obgryzionej róży

Czerwcowa ofensywa...czyli jak poznać wroga

Choć na robalach znam się jak adwokat od spraw rozwodowych na seryjnych morderstwach, to jednak z przyrodą mam do czynienia na co dzień. Musiałam się więc natknąć zawodowo ze wszelkimi nieszczęściami, które chodzą po roślinach.
Wesprę więc swoją wiedzą i niewiedzą tych, którzy potrzebują pomocy dla swych roślin a nie mają pomysłu gdzie jej szukać.

Na początek dwa robale, na które natknęłam się ostatnio.

Co gryzie róże?


Mamy czerwiec a to najlepsza pora aby na żer wyszli ulubieńcy róż psując nam radochę z kwiatów królowej.
Odsyłam więc na strony ze zdjęciami, gdzie znajdziecie popularne szkodniki:



Oszczędzić biedronkę

Wszyscy choć raz zrobiliśmy zakupy w Biedronce a jako dziecko bawił się tym stworzonkiem wypuszczając do nieba po kawałek chleba.

Ale okazuje się, że z larwą biedronki raczej mamy ochotę walczyć niż wspierać jej wyrośnięcie na prawdziwą Ladybird.
A to za sprawą wątpliwej urody larwy.
Prezentuję więc jej obraz pamięciowy zrobiony przez dobrych ludzi podpisanych znakiem wodnym i proszę OSZCZĘDŹCIE JĄ!



Cykl życiowy biedronki

Gdy pozornie nic nie widać...

Poszukując odpowiedzi na obsychanie roślin warto przyjrzeć się im z bliska.
Od dołu często jest to po prostu ślimak. Bardzo często ledwo zauważalne szkodniki, jak przędziorek.
Jednak coraz częściej natykam się na misecznika czy tarcznika. Szkodniki te tylko z pozoru wyglądają jak kora. Wokół ich żerowania pojawia się białawy nalot a same szkodniki wyglądają jak pąki. Aby się upewnić, że mamy z nimi do czynienia można spróbować oderwać je od gałązki. 


Tam też sposoby zwalczania, choć baaardzo ciężkiego. 
Przy małych okazach taniej i bezpieczniej dla nas (nie widziałam jeszcze pana domu opryskującego w masce ochronnej) będzie kupić nową roślinkę.

Gdy na krzewach biało

Zaniepokoiła mnie diagnoza wystawiona na odległość przez centrum ogrodnicze, o którą to poradę zgłosiła się ciocia. Kilka tygodni później przyjechałam porobić to tu, to tam, aby przywrócić blask roślinom i wujek dumnie stwierdził, że opryskuje już na grzyba.
Ale patrzę na igły jałowca i oczom nie wierzę, że ktoś w profesjonalnym sklepie ogrodniczym mógł aż tak się pomylić.

Oto winowajca:

Mączystek jałowcowy znany także pod pseudonimem Wełnowiec (Planococcus vovae).

Białe samice tworzą na pędach skupiska a z ich ciał wystają puszyste woreczki jajowe. 

Zwalczanie należy przeprowadzić po wykryciu szkodnika opryskując np. Decis 2,5 EC (0,05%) - preparat kontaktowy

a po 14 dniach 

preparat układowy np. Mospilan 20 SP (0,04%).

Jak szukać wroga?

  1. Większość owadów i grzybów jest charakterystyczna dla gatunku, na którym występują. Najlepszym więc kluczem będzie sprawdzenie jaka roślina jest w tarapatach.
  2. Sprawdzamy dokładnie liście, gałązki, płatki, pąki i staramy się określić co się z nimi dzieje wg schematu CO? GDZIE? KIEDY?
np.:
CO?
  • brązowienie igieł/liści
  • biały nalot
  • zwijanie liści
  • plamy/plamistość liści
  • wysychanie części- (której: od spodu, z boku, z góry, tylko młodych pędów itp. )/całej rośliny
  • obecność owadów
  • rany
  • zgrubienia
  • zwiędnięcia
  • opadanie liści
  • tunele
GDZIE?
  • na liściu
  • na pąku
  • na płatkach
  • w środku łodygi
KIEDY?
  • wczesną wiosną
  • w czerwcu/kwietniu czy na jesień
  • po zimie
  • po upałach
  • po obcięciu gałęzi
  • w trakcie upałów
  • PO POWROCIE Z WAKACJI okazało się..
  • po nawiezieniu
  • po obsypaniu wapnem
  • po zakwaszeniu

    3. włączamy wujka Google Grafika i szukamy. 
Ale najlepiej zajrzeć do książki/atlasu o ochronie roślin dla konkretnej grupy roślin. Np. Ochrona iglaków wydawana przez Działkowca. Piękna, skuteczna i ze zdjęciami.

4. Gdy mamy pewność, że nie mamy do czynienia z grzybem czy robalem pozostaje zrobić analizę podłoża. Np. przy UP w Poznaniu.


Nie pomogło


Czasem jednak pozostaje jeszcze DLACZEGO?
Odpowiedzi można szukać w nawożeniu, najczęściej nadmiernym w obliczu ciągłych reklam preparatów niż braku. 
Ale w baaardzo wielu przypadkach w odpowiedzi na pytanie klientów "co się stało?" , moje pierwsze pytanie brzmi: a pies tutaj nie siusia? 
I wtedy sprawa uschnięcia okazu zostaje definitywnie zamknięta.