środa, 3 grudnia 2014

dwie koncepcje na 1 ogród

Pani Dorota i Pan Piotr budują dom. Sytuacja niby codzienna, jednak zakładają, że moment wprowadzenia się nastąpi za 6 lat.
Postanowili wykorzystać ten czas, i słusznie, na przygotowanie planu ogrodu i sporadyczne nasadzanie roślin tak, aby za kilka lat osiągnęły przyzwoite rozmiary.

Takim planom zawsze gratuluję, ponieważ posiadają więcej plusów niż minusów.

Minusem jest jedynie ryzyko uszkodzenia roślin przy ewentualnych pracach zewnętrznych, jak ocieplanie, tynkowanie, brukowanie. A także ewentualne szkody naturalne wynikające z naszej długiej nieobecności (przesuszenie, obgryzienie przez zwierzęta, w tym szkodniki czy grzyby).

Minusem także jest możliwośc odbiegania od planu, bo przecież gust się zmieni, a to coś się spodoba i kupimy, a to jednak budowlańcy zrobią coś inaczej itd.

Jednak na moje wątpliwości czy kończyć projekt Pani Dorota i Pan Piotr dziarsko brnęli do przodu.

Najważniejsze plusy sadzenia roślin przed wprowadzeniem się:

  • niskie koszty kupna roślin (mniejszy rozmiar)
  • mniejsza strata w przypadku nieprzyjęcia się rośliny
  • pokierowanie rośliny od podstaw do pożądanego pokroju
No i oczywiście wartość sentymentalna i historyczna- każda roślina buduje nową przestrzeń zmieniając z dnia na dzień plac budowy w zieloną oazę spokoju.

Specjalnie dla tych Państwa zostały przygotowane dwie wstępne koncepcje ogrodu.

A oto przedsmaczki.

Tak jak się domyślałam wybrali tą propozycję właśnie.




Wykukujące zza płotu słoneczniki 
łączą w sobie swojski charakter krajobrazu wokół domu 
i podkreślają szarości nowoczesnej formy ogrodzenia.

Bogata w barwy liści kompozycja oparta na wyraźnej 
formie kul i stożków złagodzona rosochatymi kępami liliowców 
i pnącymi się trzmielinami i bluszczem.


Wersja druga- Nowoczesna 




Uporządkowany zielnik i równie prosta kolumna niewielkich świerków.  

Prosta w układzie, wykwintna w gatunkach kompozycja, 
w której wiosną dominować będą kule czosnku ozdobnego. 
Lato wypełni szelest kłosów piórkówki i soczysta zieleń hakonechloa.
Tłem dla całości będzie złotolistna odmiana pęcherznicy.

Więcej o ogrodzie za jakiś czas. Gdy dokończę ; )


wtorek, 25 listopada 2014

Już jest!

Listopad, grudzień i znów będziemy mieć NOWY ROK.

Z tej okajzji ukazała się już najnowsza książka Mai Popielarskiej  na kolejne 12 miesięcy w ogrodzie : )



Z takim poradnikiem trudno będzie przeoczyć ważne momenty w biedu przyrody. Przypomni nam o wysiewach ulubionych warzyw, przycinaniu kwitnących krzewów czy zabezpieczaniu roślin na zimę. A wszystko zebrane w dobrze wydanym kalendarzu. 
No i przyznajcie sami. Czyż ona nie jest urocza z tą swoją subtelnością radosnego motylka?

Polecam :)



wtorek, 18 listopada 2014

Wspomnienie lata...

Dawno nie miałam okazji pojawić się tutaj aby podzielić się pomysłami i zapałem do pracy w ogrodzie. Lato i jesień minęły mi zbyt szybko i niezbyt przyjemnie jeśli chodzi o zdrowie.

Mając nadzieję na szybką poprawę napawam się wspomnieniem lata.
A z pomocą przyjść mi ma wizualizacja zrobiona przez praktykantkę Paulinę Jankowiak w poznańskiego Uniwersytetu Przyrodniczego.




Wykorzystany komplecik mebli West firmy Miloo wpisuje się w nostalgiczny charakter tego posta.
Patynowane drewno, potargane jesiennym chłodnym wiatrem a jednocześnie ciepła otulina  żywopłotu przenoszą mnie w tamte beztroskie dni spędzone na ogrodzie. Ciepło-zimno. Nowe-przemijanie. Lato-jesień. Wygoda siedziska- surowość dodatków. Ot, takie fotelowe refleksje przy herbacie.



wtorek, 1 lipca 2014

Zaprojektuj sam czyli proste kompozycje z trzech gatunków roślin liściastych

Mniej, znaczy więcej...
Zgodnie z tą zasadą postanowiłam zaprezentować najprostsze kompozycje roślinne z udziałem zaledwie trzech gatunków. Operować będę jedynie zmieniając ilość, a tym samym proporcje danego gatunku w zestawieniu oraz bawiąc się formą prowadzenia krzewów. Z góry muszę przeprosić za jakość rysunku. Tym razem szybko, znaczy zdążyć przed przebudzeniem dziecka. Ale nie o piękne arcydzieła tu przecież chodzi
: )

Żeby było jeszcze prościej w pielęgnacji dzisiejsze zestawienie oprę na bardzo niewymagających roślinach, takich jak:


  • Pęcherznica kalinolistna w odmianie purpurowej np. 'Diabolo' (Physocarpus opulifolius)
  • Liliowiec ogrodowy  w odm. 'Stella d'Oro' - (Hemerocallis hybrida)
  • Wierzba całolistna 'Hakuro-nishiki' - (Salix integra)


Zdjęcia pochodzą z plantsgallery.blogspot.com

Zestaw ten, ze względu na wierzbę należy po prostu podlewać. Oczywiście, od czasu do czasu zdarzy się jakiś robaczek czy przemarznięcie wierzby. Ale poradzisz sobie z tymi roślinami na pewno.


Prosta kompozycja o luźnym charakterze

Idealna kompozycja uzupełniająca żywopłot np. z Thuja.
Może w rzucie z góry tworzyć łuk wokół wierzby.
Wówczas liliowiec sadzimy co 30-35 cm od siebie, nie w linii, lecz układając po całym łuku,
wypełniając wolne przestrzenie.


Kompozycja z tłem

1 wierzba na pniu, druga w formie krzewu formowanego na tle purpury pęcherznicy (ok. 3-4 sztuk)
Zwieńczenie kompozycji z liliowca (ok. 4-szt na mb)
Minimalna ilość potrzebnego miejsca od granicy działki to 1,5m. Zalecana odległość 2-2,5m od granicy.
Wszystko zależy od tego jak bardzo będzie cięta pęcherznica i wierzby.


Kompozycja rytmiczna

5-6 sztuk pęcherznicy tworzy żywopłot cięty na prosto.
Trzy kule z wierzby nadają kompozycji rytmiczny i regularny charakter.
Do tego liliowiec nadaje kompozycji lekkości.




Na bazie tych zestawień możesz swobodnie komponować inne gatunki, podmieniając pod te zaproponowane przeze mnie. Wszystkie kompozycje będą dobrze ubierać żywopłoty.
Nie jest też wymagane bardzo obszerne miejsce.

Zatem- DIY! : )

środa, 18 czerwca 2014

Historia pewnego leżaka... czyli jakie meble do ogrodu?

Jest taki leżak. Niby zwykły kawał płótna naciągnięty na metalową ramę. Jednak spośród tłumu innych leżaków wyróżnia się czymś. Opowiada o marzeniach.
Tak, tak. Opowiada.
Gdy tylko zasiądzie w nim moja mama od razu przez nią przemawia. I mówi:
gdyby nie ten leżak nie byłoby domu, nie byłoby ogródka. Nie siedzielibyśmy sobie teraz tutaj i nie zajadali się ciastem doprawionym aromatem kwiatów i skoszonej trawy. Dzieci nie pluskałyby się w basenie ani pies nie pałaszował listków.
Bo wszystko to za moją sprawą, że dawałem wytchnienie i pokochała mnie Danuśka. Tak bardzo mnie potrzebowała, że zapragnęła domu z ogrodem. I oto jestem. Teraz już odnowiony, z należytą starannością. A w moim hamaku bujają się kolejne wnuczęta.

Takich mebli jest więcej, jak na przykład babcine meble uświetniające czas spędzony na tarasie Oli i Pawła.
Solidna drewniana konstrukcja opiera się nieubłaganemu upływowi czasu i przyciąga uwagę gości.

Wybór mebli

Niełatwo obecnie o takie meble. Co więc polecać ma taki projektant ogrodów, jak ja, który musi podążać za nowymi trendami, nietuzinkowymi gustami klientów czy dopasować zestaw do panującego już układu?
Postawiona przed zadaniem dobrania mebli na taras biurowy swego klienta z bólem przechodziłam obok podniszczonych mebli wystawionych w centrach. Wiedziałam, że te meble szybko zepsują efekt całości poszarpanymi brzegami zbyt miękkiego plastiku czy nie przetrzymają potężniejszych kontrahentów klienta.
Dodatkowo, jak to zwykle bywa, moja koncepcja wprowadzenia mebli drewnianych szybko okazała się nietrafna. Wraz z postępowaniem prac budowlanych nagle zastałam  biuro wyposażone w białe, lekkie nowoczesne meble, które komponowały się z zielenią zaprojektowaną modułowo, ale...
Zaraz za tą kompozycją wyrastały zupełnie klasyczne panele ogrodowe.
Gdyby zasłonić okno tarasowe każda ze stron wyglądałaby dobrze. Nie o to jednak chodzi posiadaczom okien tarasowych.
Tylko jakie meble wstawić, żeby siedząc wewnątrz nie przytłumiła nas masywność mebli drewnianych i klasyka ich stylu. I jak nawiązać do świeżości bijącej wewnątrz, podczas gdy na dworze wysiedzieć musimy w drażniącym eklektyzmie?

Nie wiedziałam już gdzie szukać a, jak każda kobieta z małym dzieckiem, znalazłam się w kompletnym niedoczasie.
I choć raz z pomocą przyszła mi moja wątpliwej jakości pamięć.
Przypomniało mi się bowiem pewne jabłko.
Lounge BIG APPLE.
Zdjęcie pochodzi ze strony www.emma-styl.pl
Niezwykłe jabłko, które widziałam na Targach w Poznaniu. Mebel ten, jak pozostałe produkty, choć nowoczesny w  formie i wykonaniu, przykuł moją uwagę jakością wykończenia i doboru materiałów.
Pogrzebałam więc po wizytówkach i katalogach i znalazłam namiar na pomysłowe i dobrej jakości meble.

I nie pomyliłam się.

W rozsądnej cenie za taką jakość i elegancję, wygrzebałam meble, które nawiązały do bieli wnętrza, tym samym tworząc uzupełnienie kompozycji biura. Element drewniany dyskretnie splata zestaw z architekturą ogrodową.

Meble ogrodowe Catena

Okazje

Często, gdy brak nam funduszy, a nie lubimy rezygnować z jakości, warto zabawić się w myśliwego i czekać...Rzecz jasna, na okazję. Gdy sezon dobiega końca najłatwiej o wyprzedaże. Ale tutaj znalazłam właśnie promocję na niektóre modele z technorattanu. 

A dla tych co lubią sobie pomacać -meble można na żywo oglądać i w Warszawie i w Poznaniu.

A dla siebie też coś znalazłam i się zakochałam.

Cudny biały Cocoon z emma-styl.pl

Kto wie... Może ten bujak też opowie kiedyś moją historię...

czwartek, 12 czerwca 2014

Co mnie gryzie? Czyli opowieści obgryzionej róży

Czerwcowa ofensywa...czyli jak poznać wroga

Choć na robalach znam się jak adwokat od spraw rozwodowych na seryjnych morderstwach, to jednak z przyrodą mam do czynienia na co dzień. Musiałam się więc natknąć zawodowo ze wszelkimi nieszczęściami, które chodzą po roślinach.
Wesprę więc swoją wiedzą i niewiedzą tych, którzy potrzebują pomocy dla swych roślin a nie mają pomysłu gdzie jej szukać.

Na początek dwa robale, na które natknęłam się ostatnio.

Co gryzie róże?


Mamy czerwiec a to najlepsza pora aby na żer wyszli ulubieńcy róż psując nam radochę z kwiatów królowej.
Odsyłam więc na strony ze zdjęciami, gdzie znajdziecie popularne szkodniki:



Oszczędzić biedronkę

Wszyscy choć raz zrobiliśmy zakupy w Biedronce a jako dziecko bawił się tym stworzonkiem wypuszczając do nieba po kawałek chleba.

Ale okazuje się, że z larwą biedronki raczej mamy ochotę walczyć niż wspierać jej wyrośnięcie na prawdziwą Ladybird.
A to za sprawą wątpliwej urody larwy.
Prezentuję więc jej obraz pamięciowy zrobiony przez dobrych ludzi podpisanych znakiem wodnym i proszę OSZCZĘDŹCIE JĄ!



Cykl życiowy biedronki

Gdy pozornie nic nie widać...

Poszukując odpowiedzi na obsychanie roślin warto przyjrzeć się im z bliska.
Od dołu często jest to po prostu ślimak. Bardzo często ledwo zauważalne szkodniki, jak przędziorek.
Jednak coraz częściej natykam się na misecznika czy tarcznika. Szkodniki te tylko z pozoru wyglądają jak kora. Wokół ich żerowania pojawia się białawy nalot a same szkodniki wyglądają jak pąki. Aby się upewnić, że mamy z nimi do czynienia można spróbować oderwać je od gałązki. 


Tam też sposoby zwalczania, choć baaardzo ciężkiego. 
Przy małych okazach taniej i bezpieczniej dla nas (nie widziałam jeszcze pana domu opryskującego w masce ochronnej) będzie kupić nową roślinkę.

Gdy na krzewach biało

Zaniepokoiła mnie diagnoza wystawiona na odległość przez centrum ogrodnicze, o którą to poradę zgłosiła się ciocia. Kilka tygodni później przyjechałam porobić to tu, to tam, aby przywrócić blask roślinom i wujek dumnie stwierdził, że opryskuje już na grzyba.
Ale patrzę na igły jałowca i oczom nie wierzę, że ktoś w profesjonalnym sklepie ogrodniczym mógł aż tak się pomylić.

Oto winowajca:

Mączystek jałowcowy znany także pod pseudonimem Wełnowiec (Planococcus vovae).

Białe samice tworzą na pędach skupiska a z ich ciał wystają puszyste woreczki jajowe. 

Zwalczanie należy przeprowadzić po wykryciu szkodnika opryskując np. Decis 2,5 EC (0,05%) - preparat kontaktowy

a po 14 dniach 

preparat układowy np. Mospilan 20 SP (0,04%).

Jak szukać wroga?

  1. Większość owadów i grzybów jest charakterystyczna dla gatunku, na którym występują. Najlepszym więc kluczem będzie sprawdzenie jaka roślina jest w tarapatach.
  2. Sprawdzamy dokładnie liście, gałązki, płatki, pąki i staramy się określić co się z nimi dzieje wg schematu CO? GDZIE? KIEDY?
np.:
CO?
  • brązowienie igieł/liści
  • biały nalot
  • zwijanie liści
  • plamy/plamistość liści
  • wysychanie części- (której: od spodu, z boku, z góry, tylko młodych pędów itp. )/całej rośliny
  • obecność owadów
  • rany
  • zgrubienia
  • zwiędnięcia
  • opadanie liści
  • tunele
GDZIE?
  • na liściu
  • na pąku
  • na płatkach
  • w środku łodygi
KIEDY?
  • wczesną wiosną
  • w czerwcu/kwietniu czy na jesień
  • po zimie
  • po upałach
  • po obcięciu gałęzi
  • w trakcie upałów
  • PO POWROCIE Z WAKACJI okazało się..
  • po nawiezieniu
  • po obsypaniu wapnem
  • po zakwaszeniu

    3. włączamy wujka Google Grafika i szukamy. 
Ale najlepiej zajrzeć do książki/atlasu o ochronie roślin dla konkretnej grupy roślin. Np. Ochrona iglaków wydawana przez Działkowca. Piękna, skuteczna i ze zdjęciami.

4. Gdy mamy pewność, że nie mamy do czynienia z grzybem czy robalem pozostaje zrobić analizę podłoża. Np. przy UP w Poznaniu.


Nie pomogło


Czasem jednak pozostaje jeszcze DLACZEGO?
Odpowiedzi można szukać w nawożeniu, najczęściej nadmiernym w obliczu ciągłych reklam preparatów niż braku. 
Ale w baaardzo wielu przypadkach w odpowiedzi na pytanie klientów "co się stało?" , moje pierwsze pytanie brzmi: a pies tutaj nie siusia? 
I wtedy sprawa uschnięcia okazu zostaje definitywnie zamknięta.







poniedziałek, 17 lutego 2014

Wiosna tej zimy

Ja tu gadu gadu a tu tulipany rosną!
Czas na wiosenne porządki, przekopanie ogródka i przygotowanie nasion do siewu.

No a w domu wielkie przesadzanie roślin do większych doniczek. Zaczynamy także nawozić rośliny doniczkowe.

Kto nie zgrabił ogrodu jesienią- teraz jest odpowiedni moment.

A co z sadzeniem roślin?
Jeśli chcesz zaoszczędzić pieniądze rozglądaj się za roślinami z gołym korzeniem.
Najczęściej znajdziesz je w szkółkach, ale czasem centra handlowe oferują na początku wiosny niektóre gatunki, najczęściej róże czy drzewa i krzewy owocowe, w tej formie.

Czy rośliny z gołym korzeniem trzeba od razu sadzić?

Nie. : ) Możesz odetchnąć z ulgą i nie spieszyć się z przekopaniem całego ogrodu w celu posadzenia kilku roślin. Wystarczy, że uszykujesz zaciszne miejsce, gdzie będziesz mógł zadołować rośliny.

Jak się dołuje rośliny?

Jak sama nazwa mówi- trzeba zrobić dołek. Około 20-40 cm głębokości. rośliny (korzeniem do dołu) przysypujesz w nim, układając pod kątem. Różnica między sadzeniem a dołowaniem jest taka, że nie trzymasz rośliny przy zakopywaniu, a jedynie kładziesz na krawędź dołu a przysypujesz sam korzeń.
Tak przygotowane rośliny mogą leżeć i czekać na dogodny moment do wsadzenia.
Nie zwlekaj jednak z tym za długo, aby uśpione pąki nagle nie zaskoczyły Ciebie wyrośniętymi liśćmi a nawet gałązkami ;) Tak długo zadołowana roślina może bowiem się ukorzenić i szukać pionu od nowej pozycji.
Pamiętaj także, aby ziemia nie zrobiła się zbyt zbita ale także by nie traciła niezbędnej do zachowania żywotności wilgoci.

sobota, 15 lutego 2014

Kiedy i po co projekt ogrodu?

Kiedy warto robić projekt?

Luty w tym roku zalatuje piękną wiosną a to niektórym dodaje motorek w tyłku i szalone myśli:
niedługo lato a dzieci wciąż taplają się w błocku!

Podpowiadam więc, że jest to idealna pora na zaprojektowanie swojego zielonego salonu.

Zalety projektowania przed sezonem:

  • Mamy zapas czasu przed latem
  • Zdążymy zaplanować zakup roślin w tańszej cenie- tzw. z gołym korzeniem
  • Zakupimy odpowiednią ilość nasion tej samej mieszanki trawy i przemyśleć jaki chcemy rodzaj
  • Dokładnie przyjrzymy się swoim potrzebom
  • i wieeele innych zalet

A po co projekt?

Nie musisz tworzyć sobie od razu profesjonalnego projektu.
Projekt to także zamysł, ogólne wyobrażenie, wizja ogrodu przeniesiona nawet ogólnikowo na papier. I co ważne- trzymanie się w ramach tego zarysu.
Bo projekt pozwala m.in.:
  • uniknąć błędów logicznych (brak dojść do ważnych miejsc, brak kamuflażu dla nieatrakcyjnych elementów tj. śmietnik, kompost itp., sadzenie roślin mniejszych za większymi itp.)
  • pozwala na wieloetapowe, spójne z resztą nasadzenia
  • daje pogląd, czy nasza wizja jest wykonalna w rzeczywistości
  • pozwala wygospodarować przestrzenie funkcjonalne
  • daje obraz kosztów założenia ogrodu
  • Projekt odręczny. Podział ogrodu na części.
  • Pozwala pilnować swoje chwilowe fascynacje. 
(Nie wiem czy zauważyłeś, ale centra handlowe i ogrodowe celowo wystawiają najładniejsze w danym momencie rośliny na głównych alejkach. Trudno wówczas poskromić chwilową chęć posiadania tej właśnie rośliny, która daleka jest od stylu naszej wizji ogrodu).

Ponadto projekt profesjonalny pozwala podeprzeć wyobraźnię rysunkami, pokazuje jak ogród będzie wyglądał za 10 lat (tak prawidłowo wykonuje się projekt) a tym samym przewiduje wymagane przestrzenie na dane gatunki.

Plusów projektowania ogrodu wymieniać można długo. Bowiem, podobnie jak z budową domu- bez projektu przypadkowe kładzenie cegieł nie wiadomo do czego doprowadzi na końcu- piękny ogród sadzi się z góry określonym planem. I niestety- budując dom wg planu nie unikniesz drobnych potknięć. Z ogrodem jest o tyle prościej, że z dobrym planem łatwiej manewrować ze zmianami w przyszłości.


Kilkuletni ogród.
Baza została taka sama.
Rośliny częściowo zastąpione tymi, które akurat spodobały się mojej mamie.