piątek, 22 czerwca 2012

Odwiedziny na wrzosowisku

Wielkim zaskoczeniem okazała się druga wizyta w ogrodzie mojego projektu.

Zaledwie rok temu były tak same maleństwa, które niewiele było widać znad kory.
A teraz? Rośliny poszły jak burza. I co prawda nie jest to moment na podziwianie wrzosowisk, to i tak barwne plamy mieniące się w świetle zachodzącego słońca cieszą oczy.
Zdjęcia wykonał właściciel ogrodu, podczas gdy kobiety udały się na pogaduchy : )
Serdecznie dziękuję za miłą niespodziankę!


Złocisty perukowiec w odmianie 'Golden Spirit'


Pęcherznica 'Diabolo' zamyka łan z liliowców. 


Różne odmiany wrzośców i dywany jałowców. W tle jodełka koreańska.

Śliwa wiśniowa 'Pissardii' jest szybkorosnącym akcentem kolorystycznym.
Wiosną przyciąga  uwagę  bladoróżowymi kwiatkami.

wtorek, 12 czerwca 2012

Pierwszy smak ogrodu

Pychotka, dla której Kasia postanowiła zostać tym kim jest- projektantem ogrodów. Moją skrytożerczą misją jest stworzyć międzynarodową siatkę hodowców poziomki. Dlatego w większości moich ogrodów wyszukuję dla niej miejsce,aby  każdy kto miał ze mną do czynienia mógł popaść w ten smaczny nałóg. Jest to doskonała roślina okrywowa!

POZIOMKA.
Bo o niej mowa.
Odsłona pierwsza- z 2 połowy maja.


Obecnie- owoców zatrzęsienie a mama na bieżąco  robi tyci partie konfiturek. Oczywiście jeśli zdąży zanim na wyżerkę udadzą się kombajny- czyli wnuczęta : )

sobota, 9 czerwca 2012

Rośliny do zapomnienia...i element zaskoczenia

Są takie rośliny w moim życiu, którym nie poświęcam zbyt wiele uwagi. (Jak moja siostra spostrzegła jest tu odrobina kłamstwa. Nie poświęcam im w ogóle uwagi, do czego jako ogrodnik nie powinnam się przyznawać).
Rosną sobie samodzielnie, po cichutku dostarczając mi tlenu i zieloności, nie więdnąc (jak inne gatunki błagalnie żebrzące o cenne chwile z wodą akurat gdy ja jestem zajęta). Czasem moim wytrwalcom skapnie się niedopita resztka wody mineralnej a przy okazji porządków nawet jakaś większa dawka.

I tak by sobie rosły dalej niezauważone, gdyby nie pewien różowy akcent, który nagle pojawił się na moim kaktusiku!
Echinocereus, bo tak oficjalnie się nazywa, rozkwitł po długim okresie uwiądu. A uwiąd pojawił się ze względu na niezbyt przyjemną fakturę, przez którą kaktus został zepchnięty w kąt parapetu, abym nie musiała później godzinami wybierać z moich dłoni kolców. Jak widać po długim okresie bezwodnym nagła dawka wody zainicjowała kwitnienie. Zbiegło się to także z dłuższym dniem.
Wnioski w związku z tym pojawiają się same ;)

LISTA ROŚLIN DOBRYCH NA OKRES WAKACJI:
Echinocereus
3 czerwca zaskoczył mnie ten widok!

A tak kwiat wygląda po kilku dniach. Jest maleńki. Niecałe 2 cm średnicy.


Kolejną rośliną dla tych, co lubią zapominać jest Zamioculcas. Nie do zdarcia.
Może rosnąć właściwie wszędzie.
Tę właśnie roślinę posadziłam w Kupcu Poznańskim już prawie dwa lata temu. Oprócz wędrówki gałązek w kierunku słońca, którego w tym centrum handlowym brakuje- rośliny mają się cały czas dobrze.









Trzeci gatunek nie do zdarcia to Sansevieria. Pasuje do każdego wnętrza i do tych z Was co lubią podróżować.
Tę roślinę możecie również zostawić samą w domu, bez obaw, że po powrocie zastaniecie zwiędnięte liście.