środa, 6 kwietnia 2011

Kwadratowa swoboda

Przy nowoczesnym budynku rosły sobie brzozy. I rosnąć miały, bo właścicielom przypadły one zdecydowanie do gustu. Ogródek, choć niewielki, miał pomieścić w sobie dużo funkcji: to miejsce na piaskownicę, trochę ogródka warzywnego, drewutnia. A że sąsiedzi niesamowicie blisko byli, a okna domu ogromniaste trzeba było troszkę trików zastosować.

Przede wszystkim warzywka mogły być tylko i wyłącznie na froncie. Z tyłu działeczka była totalnie zacieniona.
Maleńswto bawiące się na ogródku trzeba było uchronić przed upadkiem na obniżony zjazd do garażu. Tu sprawdził się żywopłot z berberysu. Po jednym bliskim spotkaniu odechce się następnych. Dotyczy to również niechcianych zwierzaków.

Kształty rabatek wpasowałam w bryłę budynku i dostosowałam do jego czarno-białej elewacji, którą gdzieniegdzie wypałniało drewno.
Nierówna linia modułów kwadratowych zwiększa optycznie niewielka przestrzeń, a ciemne kolory nadają głębi. Jedynie biel kwiatów i kory brzóz rozświetlają zacieniony ogród.
Naturalny i swobodny wygląd rabat wprowadzą same rośliny takie jak: ostróżki, hortensje, bzy lilaki czy żurawki - kojarzące się wręcz z ogrodami wiejskimi.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz