wtorek, 15 marca 2011

Kwiaty, kwiaty i jeszcze raz...Kwiaty!

Teraz będzie o tym, co mnie inspiruje do pracy. Dzisiaj oglądając tv usłyszałam dowcip, ale jakże prawdziwy!

Czym się różni mężczyzna przed ślubem i po ślubie?

Przed- kupuje kobiecie kwiaty.
Po- już tylko warzywa!


W istocie, skąd znaleźć czas i siły, gdy po pracy stojąc w korkach marzy się jedynie ciepły obiad i kapcie?
A gdyby tak kwiaty dla ukochanej żony rosły pod domem?

Co prawda niektóre panie domu pieczołowicie chronią kwiaty przed ingerencją osób trzecich, ale przecież można zasadzić jakiś kwiatek niespodziankę w ogrodzie. Dla tych, którzy planują się poprawić polecam zasadzić w ogrodzie jakiś piękny kwitnący krzew. Ale uwaga- nie żeby dołożyć roboty zapracowanym paniom, tylko dosadzić oznajmiając:

"Kochanie. To dla Ciebie, żebym codziennie mógł obdarowywać Ciebie kwiatami!" (I pewnie inne bardziej romantyczne słowa, które trafiają w serce kobiety...)

Skorzystają na tym wszyscy. Zarówno ogród będzie mienił się nowymi kolorami, jak i promienieć będzie małżonka, a zadowolona kobieta to już tymi warzywami będzie wiedziała jak się zająć, żeby trafić poprzez podniebienie do serca męża:)
 


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
WSKAZÓWKI: do miejsc cienistych i wilgotnych możemy wybrać hortensje bukietową.
Do słonecznych i bardziej suchych- róże.

Na jesień wsadźmy niepostrzeżenie kilka cebulek tulipanów, krokusów czy żonkili. Upiększą wiosnę i przywołają młodzieńcze wspomnienia!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz