niedziela, 20 lutego 2011

Tropem naszych zachowań...

Za oknem znowu śnieg, ale to nie powód do spoczęcia na laurach! Moi drodzy. Teraz jest właściwy moment do testu spacerowicza!
Właśnie teraz możemy rewelacyjnie ocenić jakimi ścieżkami chodzimy najczęściej.
  • Badacz- zwiedza codziennie każdy zakątek ogrodu, nie chodzi utartymi szlakami, lecz równomiernie udeptuje całą powierzchnię trawnika.
  • Szalony ogrodnik- biega po ogrodzie to tu, to tam zaglądając na chybił trafił do różnych części ogrodu. Rzadko wybiera tą samą ścieżkę. Nieszkodliwy dla trawy dopóki nie biega z natarczywa częstotliwością.
  • Rutynowy obserwator- Ogląda ogród zawsze z tych samych perspektyw, chodząc tymi samymi trasami. Jeśli dodatkowo siada na huśtawce- namiętnie, niczym kret kopce- on tworzy dołki. Jeden z najniebezpieczniejszych dla trawnika typów spacerowicza.
  • Zapalony żołnierz- nie straszne mu kolce ni ciernie. Staranuje rabaty, byle przejść jak najmniejszą liczbę kroków. Na jego drodze nie powinny stać żadne przeszkody, bo traktuje je jako wyzwanie.
  • Leniwy snajper- wychodzi na ogród tylko, gdy ma jakiś cel. Najczęściej niczym pocisk przebiega wyrzucić śmieci, kompost czy głabnąć trochę drewna na opał i ulatnia się. Gdy robi to często pozostawia po sobie smugi ziemi w trawniku, niczym rozlana po strzale krew.
  • Napalony badacz- uporczywie wkracza w intymne stosunki z roślinami. Chce wiedzięć o nich wszystko i zaciera granice przyzwoitej odległości. Gwałci prawa do prywatności zadeptując całą okolicę, byle dotrzeć do swej wybranki.Później wielokrotnie ją podgląda nie zważając na to, co powiedzą zielone z zazdrości zdeptane sąsiadki.
Troszkę przesadzone?
Bynajmniej. Widzimy ogród w skali makro, a biedne mikrusy drżą o każdą chwilę życia.
Patrząc na nasze przyzwyczajenia, (co pokazują tropy na śniegu) możemy stworzyć ogród harmonijny nie rezygnując z pięknej zieleni i nie niszcząc jej.
Właśnie te miejsca, którędy się przemieszczamy powinny służyć naszej komunikacji po ogrodzie i nie powinny być zagospodarowane rabatami.

Jeśli już masz zagospodarowany ogród, zastanów się, czy trawa w miejscu zimowych spacerów była w sezonie w dobrej kondycji. Jeśli nie- może warto pomyśleć o jakimś wzmocnieniu płytami lub wyłożenie jej np. skośnie ułożonymi betonowymi "podkładami kolejowymi". Taki ukośny układ zwiększy optycznie przejście i zachęci do dalszego spaceru.

W białej scenerii łatwiej także o wykrycie dominujących w ogrodzie form. Właśnie teraz można zobaczyć jaki procent ogrodu zajmują tzw. dominanty, czyli główne akcenty w ogrodzie. Regularne kule czy stożki, gęsto strzyżone drzewa, a może rozłożyste gałęzie starego drzewa owocowego? Każdy zakątek ogrodu powinien zawierać jakiś charakterystyczny dla niego element. W ten sposób ogród będzie przypominał dom. Każde wnętrze będzie mogło służyć innemu celowi. Np. Jeden zakątek z kojących barwach fioletu i bieli będziemy traktować jako miejsce wyciszenia. Kawałek dalej możemy bawić się ostrymi żółciami i czerwieniami, gdzie będziemy czerpać energię do działania!

Śnieg to także doskonały materiał do lepienia rzeźb. Właśnie teraz możemy ozdobić swój ogród oryginalnymi kształtami, a przy okazji przymierzyć się do wstawienia bardziej trwałej małej architektury w przyszłości!

Śniegowe falbanki na płocie : )



środa, 16 lutego 2011

Natura inaczej

Dawno dawno temu żył sobie pewien niesamowity człowiek o nazwisku Petzold. Nie będę przywoływać jego biografii natomiast chciałam zainspirować Was do pomyślenia o swoim otoczeniu inaczej. Każdy z nas ma czasem jakiś pomysł. Niestety często sami siebie karcimy: ale to głupie,odrzucając te myśli w odległe zakamarki skazując je na zapomnienie.
Otóż Petzold takie pomysły wprowadził z życie. Jednym z nich jest stworzenie bukietów.
Żadne tam zwykłe bukiety z kwiatów. Jak każdy człowiek, który chce, żeby o nim pamiętano stworzył bukiet z wielkich rzeczy - z drzew. Efekty jego oryginalnych poczynań można podziwiać m.in. w Mużakowie/ Bad Muscau. Niestety park po raz kolejny ucierpiał w tegorocznej powodzi. Na szczęście istnieje międzynarodowa organizacja, do której prac się włączyłam w trakcie studiów, która odtwarza założenia parkowe i ogrodowe tego niezwykłego człowieka.
Zachęcam do zaplanowania sobie wycieczki majowej właśnie tam. Wtedy wśród drzew przebłyskują kolorowe kwiaty różaneczników.

Poniżej zdjęcia z tego i innego parku barokowego w Niemczech.
 







wtorek, 15 lutego 2011

Wiosenna aura

Patrzę i myślę co widzę:  Brak śniegu, więcej słońca, intensywne powiewy wiatru. czuję, że nieodwołalnie zbliża się moja ulubiona pora roku: wiosna. Wprawne oko, zanim zakwitną rośliny ozdobne, zauważy wpierw złote kwiatki podbiału, bialutkie kwiatuszki gwiazdnicy czy fioletowe drobinki przetacznika.
Już się nie mogę doczekać kiedy lód w poidełku zamieni się w urocze SPA dla wróbelków i zwabionych blaskiem wody sroczek.
Niech natura będzie dla Was pierwszą inspiracją przy tworzeniu ogrodu. Wczujcie się w jej rytm, poobserwujcie jakich gości macie najczęściej wokół domu i stwórzcie im przyjemne zakątki, by chętnie do Was powracali.
Jeszcze kilka lat temu poszukując poidła dla ptaków trzeba było nieźle się natrudzić. Zwłaszcza, gdy chciało sie mieć pewność, że będzie ono wykonane z materiału, którego nie zwieje wiatr. Na zdjęciu wyproszone poidełko u kamieniarza wykonane z piaskowca. Niestety trudno przybiec z aparatem kiedy właśnie ptaki urządzają sobie w nim kąpiel. Może uda się w tym roku, bo jest to iście rozkosz dla oka :D

Prócz ptaków warto przyciągnąć do siebie jeże. Wystarczy wstawić niewielkich rozmiarów drewnianą skrzyneczkę, wyściełać i przykryć drobnym chrustem i wstawić pomiędzy krzewami. Taki pomocnik zjadający larwy szkodników przyda się w każdym ogrodzie!

poniedziałek, 14 lutego 2011

Inspirujący początek

Witam na moim kolejnym blogu :) Tym razem jest to zbiór moich prac jako projektantki ogrodów.
Niedługo ruszy stronka o tej samej nazwie i postanowiłam właśnie tu systematycznie nad tą stroną pracować. Przygotowania są dłuuugie ale mam nadzieję skończyć wreszcie w tym roku:) Mam nadzieję, że zgodnie z tytułem bloga znajdziecie tu wiele inspiracji do tworzenia własnych zielonych przestrzeni.
Na początek walentynkowo i słodko.


Serca roślin zaklęte w taszniku pospolitym czy w serduszce.
Słodkości i odkrycia Waszych serc na nowo dziś życzę!

Spodobał mi się fotoblog autorki zdjęcia tasznika.http://annasg.flog.pl/wpis/1937569/tasznik-pospolity-czyli-roslina-z-sercem/